Smaki w podróży

  • Smaki w podróży

    Gdzie zjeść na Majorce?

    Na Majorce zjecie dobrze, dużo i o dziwo nie tak drogo. Spróbujecie pysznych ryb i owoców morza przygotowywanych w każdym wydaniu od smażonych, panierowanych po pieczone. Możecie tu zjeść paellę, w naszej opinii, lepszą niż ta w okolicach Walencji i przekąsić coś w sieciówce „100 Montaditos”, której popularność wybiega daleko poza Hiszpanię. Gdy będziecie przejedzeni morskimi przysmakami zjecie burgera czy sznycla. Nie zabraknie także czegoś dla wielbicieli słodkości. Podążajcie tym szlakiem, a na pewno się nie zawiedziecie. Figueret – Alcudia Tutaj zjedliśmy pierwszą kolację na Majorce (nie licząc słonych bułeczek ze szpinakiem lub z serem kupionych przed wyjściem na plażę w Lidlu) i smakowała nam wybitnie. Może to zasługa małej…

  • Smaki w podróży

    Gdzie zjeść w Maladze?

    Malaga jest pełna restauracji i barów z tapas. Hiszpanie oraz turyści idący za ich przykładem stołują się w nich od rana do późnej nocy. Najpierw „desayuno”, czyli śniadanie (mają nawet czasownik „desayunar”, czyli w dosłownym tłumaczeniu „śniadaniować się”), potem almuerzo, niby drugie śniadanie, niby lunch, do kawy coś słodkiego, a wieczorem kolacja albo przesiadywanie w barze z tapasami, czyli małymi przekąskami. Do tapasów obowiązkowa szklaneczka piwa albo kieliszek wina. Hiszpanie lubią przebywać poza domem i my w ten weekend postanowiliśmy ich naśladować. W piątek wylądowaliśmy dosyć późno, w Polsce większość restauracji byłaby już zamknięta (a już na pewno miałyby zamkniętą kuchnię), jednak nie w Maladze. Wychodząc na miasto przed 22:00…

  • Smaki w podróży

    Gdzie zjeść w Peru?

    Po raz pierwszy styczność z kuchnią peruwiańską mieliśmy oczywiście w stolicy tego kraju. Trzeba przyznać, że wcześniej niewiele wiedzieliśmy o kuchni Peru, czytałam tylko, że jest naprawdę smaczna, więc postawiliśmy sobie za cel, żeby to sprawdzić. (Czytając ten tekst miejcie w głowie, że peruwiański sol oznacza mniej więcej tyle co złotówkę, jeżeli więc coś kosztuje 40 soli, to tak jakby kosztowało 40 zł). W dzielnicy Miraflores została nam polecona przez mieszkankę Limy restauracja o nazwie El Bodegon. Na przystawkę wybraliśmy empanadas, czyli rodzaj smażonych pierogów z farszem z szynką jamon, serem i cebulą (19 soli/2 pierożki). Były smaczne, ale chyba nikt z nas nie został po wizycie w Peru wielkim…

  • Smaki w podróży

    Gdzie zjeść w Kalabrii?

    Pierwszy wieczór w Tropei (którą wyznaczyliśmy jako naszą bazę wypadową do zwiedzania Kalabrii) nie mógł się obyć bez pizzy. Wybraliśmy Da Ribaudo ze średnią ocen 4.8 na Google i z niecierpliwością oczekiwaliśmy godziny 19:00, kiedy owa pizzeria miała się otworzyć. Do wyboru tego miejsca oprócz ocen przekonało nas też zapewnienie, że bazują na kalabryjskich produktach. Wnętrze lokalu jest dosyć nowoczesne, przypomina miejsce, gdzie spotykają się młodzi ludzie wychodząc wieczorami na pizzę, obsługa również jest bardzo młoda. Wzięliśmy dwie pizze “Devil” (9 €), aby już pierwszego dnia spróbować nduji, czyli pikantnej kalabryjskiej kiełbasy, jedną żółtą Margheritę (9,50 €), która w odróżnieniu do swojego pierwowzoru miała bazę z żółtych pomidorów, lokalną stracciattellę…

  • Smaki w podróży

    Gdzie zjeść na Tajwanie?

    Tajwan nie jest oczywistym wyborem przy planowaniu podróży po Azji. W wielu miejscach przeczytałam jednak, że jest wprost wymarzonym kierunkiem pod kątem kulinarnych doświadczeń. Postanowiliśmy to sprawdzić. Naszym pierwszym wyborem tuż po wylądowaniu był Din Tai Fung – rewelacyjna sieciówka, którą znaliśmy już z Singapuru. W samym Taipei znajduje się kilka restauracji tej słynnej pierożkarni, jednak my chwilę wcześniej zwiedzaliśmy Taipei 101, więc zdecydowaliśmy się właśnie na tą zlokalizowaną w centrum handlowym pod wieżą. Mieliśmy szczęście, bo na stolik czekaliśmy tylko 20 minut (wychodząc czas oczekiwania był już wydłużony prawie do 2 godzin). Do stolika podobnie jak w Singapurze odprowadza nas robot, a zamówienie składamy poprzez aplikację. W nadzieniach pierożków…

  • Smaki w podróży

    Fast food w podróży po parkach narodowych w USA

    Trzeba przyznać, że kuchnia USA bazuje na fast foodach. Takiej ilości przydrożnych knajp, dinerów tuż przy motelach oraz sieciówek nie znajdziecie nigdzie indziej. Można się tak żywić tydzień lub dwa, ale na dłuższą metę jest to szkodliwe i w żadnym stopniu nie przypomina domowej kuchni. W podróży po parkach narodowych, kiedy musieliśmy oszczędzać czas, aby zobaczyć jak najwięcej takie fast foody okazały się jednak dobrym rozwiązaniem. Zaoszczędziły czas, a także pieniądze w naszych portfelach. PIZZA W PIZZA ROCK W LAS VEGAS Swoją przygodę rozpoczęliśmy w Las Vegas, mieście, którego nie darzę zbytnią sympatią. Jest tak samo prawdziwe jak Elvis Presley udzielający ślubów czy tamtejsza Statua Wolności. Tak samo prawdziwe jak…

  • Smaki w podróży

    Gdzie zjeść w Słowenii? (+bonus)

    Słowenia granicząca z Austrią, Chorwacją, Węgrami i Włochami pozwoliła wpłynąć na swoją kuchnią wszystkim tym krajom. Do tego czuć również smak Adriatyku oraz inspirację kuchnią bałkańską. Spędziliśmy tam cztery dni i mieliśmy okazję zjeść obiad w czterech różnych miejscach, z których trzy polecam z czystym sumieniem. Nad samym jeziorem Bled znajduje się restauracja Spica (pełniąca też rolę pizzerii), którą polecił nam gospodarz miejsca, gdzie nocowaliśmy. Postanowiłam zamówić kranjską klobasę czyli kiełbasę, która od 10 lat w Słowenii uznawana jest wręcz za dziedzictwo narodowe, a co ciekawe została przebadana przez NASA i wraz z astronautką o słoweńskich korzeniach poleciała w kosmos. Kiełbasa okazała się zwykłym, choć bardzo dobrym wyrobem podanym z…

  • Smaki w podróży

    Gdzie zjeść w Izraelu?

    Kuchnia w Izraelu pachnie zatarem i kuminem, bywa kremowa jak hummus i konkretna jak shawarma. Przede wszystkim jednak jest świeża i pełna kolorów. Gdzie jedliśmy podczas naszego pobytu? Przeczytacie poniżej. Sabich w „Sabich Frishman” w Tel Avivie Zaraz po przylocie wybraliśmy się, żeby spróbować tradycyjnego dania izraelskiej kuchni ulicznej, czyli sabich. To kanapka z chlebka pita (który w Izreaelu wydawał mi się bardziej miękki) z plastrami grillowanego bakłażana i jajkiem na twardo. Dodatkowo wypełniona jest całym mnóstwem marynowanych warzyw i surówek, ziołami i lejącym hummusem. Jako dodatek można wziąć do pudełeczka marynowane ogórki oraz zielone papryczki (ostre jak diabli!). Kanapka kosztuje 29 szekli, czyli w granicach 35 zł. Sycąca i…

  • Smaki w podróży

    Gdzie zjeść pizzę w Neapolu?

    Neapol. Można powiedzieć o nim dużo złego, nie wszystkim się podoba, nie każdy czuje się w nim dobrze. Nie można jednak podważyć tego, że jest ojczyzną pizzy. Pizza neapolitańska, aby taką się mianować musi spełniać kilka podstawowych zasad takich jak rodzaj użytych pomidorów, sera czy oliwy, a nawet takich co do grubości ciasta i czasu pozostawania w piecu. Zasad tych nie można podważać, bo wiadomo, że są dla Włochów sprawy wagi państwowej, a są nimi kuchnia i piłka nożna. O piłce tutaj nie dyskutujemy, więc porozmawiajmy o pizzy. Antica Pizzeria Port’Alba Pizzerii w Neapolu mających w swojej nazwie „antica” widzieliśmy co najmniej kilka, więc przed odwiedzinami upewnijcie się, że trafiliście…

  • Smaki w podróży

    Gdzie zjeść w Brukseli?

    Piwo, frytki i gofry to wystarczające powody, żeby wybrać się na citybreak do Brukseli. Niektórzy dodają do tego zestawienia jeszcze mule, jednak my jeszcze nie zostaliśmy ich fanami oraz rzecz jasna czekoladę (jeżeli ktoś jest miłośnikiem słodyczy). Przyznam, że wyjazd do Brukseli nie był wysoko na podróżniczej liście, nie napawał mnie też specjalnym entuzjazmem. Jak to jednak zwykle bywa (gdy nie ma się zbyt wielkich oczekiwań) to miasto zaskoczyło mnie pozytywnie. Gdybym miała opisać je w skrócie, to powiedziałabym po prostu, że w Brukseli miło spędza się czas, a pomaga w tym proste, smaczne jedzenie i (nie oszukujmy się) najwięcej na świecie rodzajów piwa. Frytki w Maison Antoine i Fritland…